To był sam początek kwietnia, stacjonowałem wtedy w Chojnicach. Mając wolną godzinkę z okładem, postanowiłem pojechać nad jezioro Charzykowskie. Poniższe zdjęcie wykonałem już w drodze powrotnej. Miejsce akcji to Charzykowy, a dokładnie zaraz obok przystani. Słońce po lewej, za jeziorem, tuż nad linią lasu. 401ka nie ma podglądu głębi ostrości, dlatego też zastosowałem mały trik, polegający na zwolnieniu zaczepu i nieznacznym obróceniu obiektywu, dźwignia wtedy zwalnia popychacz przysłony.
Co jeszcze pamiętam? Zimno było okrutnie.

stara poczciwa 401ka, 70-210, neopan 400
1 komentarz:
Za brzozy grzeczne, spokojne, niewzruszone...
Prześlij komentarz